Steve Grand o swoich lękach i nowym albumie

0

Amerykański piosenkarz Steve Grand zdobył rozgłos debiutanckim singlem “All-American Boy”, który stał się czymś w rodzaju homoseksualnego hymnu. Niestety kolejne lata od wydania utworu w 2013 r. nie były dla piosenkarza łatwe.

Steve Grand o swoich lękach i nowym albumie

Teledysk do piosenki “All-American Boy” stał się bardzo popularny. Nagłówki w Internecie zachwalały Steve’a jako “pierwszą amerykańską gejowską gwiazdę country”. On sam zmagał się publicznie z dysproporcją uwagi, jaka była poświęcana jego wyrzeźbionej sylwetce w porównaniu do muzyki, którą tworzył. To doprowadziło do jego alkoholizmu. Kilka late temu przestał pić, przeżył bolesne rozstanie i utratę bliskich mu osób.

Wszystkie doświadczenia zebrane w ciągu ostatnich kilku lat znalazły odzwierciedlenie w piosenkach na jego nowym albumie “Not The End of Me”, który ukazał się 6 lipca. Grand podkreśla, że ​​nie jest to album country.

Wokalista przyznał, że nie był gotowy na szum wokół jego osoby po debiutanckim singlu, ale teraz znajduje się już w innym punkcie swojego życia.

Dorastając dużo się o sobie dowiadujesz. Przechodzisz przez trudne rzeczy, a w wielu przypadkach zaczynasz rozumieć, że możesz być dla siebie najgorszym wrogiem. Zaczynasz patrzeć wewnątrz siebie i widzieć, co naprawdę możesz zmienić, aby mieć lepsze życie. Od tego, co się działo 5 lat temu aż kręciło mi się w głowie. Całe dotychczasowe życie próbowałem się dowiedzieć, jak zmusić ludzi do zainteresowania się moją muzyką, a kiedy w końcu to się stało, zdałem sobie sprawę, że nie zastanawiałem się nad tym, co zrobić później. To było przerażające. Na poziomie zawodowym nie wiedziałem, co robię. Miałem 23 lata i wciąż miałem w sobie wiele niepewności i demonów, z którymi musiałem walczyć. Jest ciężko, gdy pracujesz nad tymi rzeczami i musisz zachować publiczną twarz, a ludzie zaczynają mieć opinie na twój temat. Nie sądzę, aby ludzie byli przygotowani na to, jak radzić sobie z innymi, z tysiącami ludzi, którzy dzielą się swoimi przemyśleniami na nasz temat na Twitterze. Myślę, że ludzka psychika wciąż próbuje rozwikłać, jak sobie z tym radzić.

Steve GrandNowa płyta, jak potwierdza sam artysta jest nieco mroczniejsza od debiutu:

“Brzmieniowo jest zdecydowanie mroczniej. Ale ten album jest też eklektyczny. Gram na ukulele w jednej piosence. Tu numer z wpływami reggae zatytułowany “Ain’t It Something”. Ogólnie rzecz biorąc, kiedy myślę o tej płycie, to jest to przede wszystkim autorski zbiór piosenek. Chodzi w nim o moje piosenki i słów. Produkcja, którą są obudowane to mroczny pop, natchniony americaną”.

Nowej płyty możecie już posłuchać w serwisie Spotify.