Seks [Gej] w wielkim mieście – stwórz swoją własną historię

0

Seks [Gej] w wielkim mieście to nie tylko fikcja: dobrze napisana historia, która nie boi się poruszyć tematu seksu w najbardziej pobudzonym mieście świata, ale to każdy z nas – doświadczeni, wielkomiejscy Panowie i młodsi, dopiero wkraczający w ten świat prowincjusze.

Seks [Gej] w wielkim mieście

XXI wiek coraz bardziej otwiera nas na tematy seksu, randkowania, coming-outów i bycia sobą.  Dzieje się to w tak przeróżny sposób, że łatwo się w tym pogubić.  Chcemy być seksowni, chcemy zwracać na siebie uwagę, chcemy być na bieżąco z trendami. Tylko czym są te trendy? Według słownika PWN to „istniejące w danym momencie kierunki rozwoju w jakiejś dziedzinie”. Odnajdujemy je przede wszystkim w modzie, sztuce, mediach i rozrywce. Potocznie „trendy” to być modnie ubranym, posiadać najnowszy sprzęt, robić niecodzienne czynności z popularnymi ludźmi… Ale czy to nie sprawia, że stajemy się powtarzalni, podobnie myślący, zatracający nasze pragnienia? Przyjmijmy nawet śmiałą tezę, że od kilku lat w Polsce powstają trendy w środowisku gejów. Powstają modele pewnych zachowań, upodobań, sposobu traktowania środowiska i ludzi. Wkraczając w pewny wiek stajemy się częścią środowiska, które w dużej mierze poszukuje przyjemności: TAK!

To właśnie geje mają większą potrzebę ubarwiania sobie życia. Jest to jak najbardziej ok. Każdy zasługuje na przyjemności, każdy ma prawo korzystać z życia w sposób w jaki ma ochotę. Jedno jest jednak najważniejsze. Wszystkie działania muszą opierać się na szczerości wobec siebie, na odkrywaniu własnych, wewnętrznych pragnień i nie podporządkowaniu się innym w poszukiwaniu akceptacji. Pamiętajmy, że gorszą rzeczą od krzywdzenia drugiej osoby jest krzywdzenie siebie i robienie czegoś wbrew sobie.

ulica człowiekZastanówmy się czy wszystko co dzieje się w naszym gejowskim środowisku jest tak naprawdę dla nas? Czy zawsze jesteśmy facetami, którzy manifestują swoją niezależność i odpychają chłopców, którym na nas zależy? Czy każdy nas musi uwielbiać techno-imprezy i alternatywne miejsca? Czy nosząc białe wysokie soxy faktycznie jesteś zwolennikiem sniffu i tego fetyszu? Czy podoba Ci się co weekendowe wyszczerzania zębów do przypadkowych gości w klubie? To są właśnie przykłady trendów, które pojawiły się w polskim, gejowskim świecie. Stanowią one część naszego życia, ale stopniowo pozbawiają nas indywidualizmu. To nie znaczy oczywiście, że nie powinniśmy chodzić na imprezy, czy cieszyć się z nowo poznanego w klubie faceta. Róbmy rzeczy, które dają nam radość i doznania, ale nie bójmy się być asertywni w zatracaniu własnego indywidualizmu. Podejmując decyzję o życiu w mieście trzeba być świadomy tego, że może być ciężko i możemy popłynąć. ALE TO WŁAŚNIE SZCZEROŚĆ WOBEC SIEBIE i OTWARTOŚĆ WOBEC INNYCH to złoty środek na życie jak ze instagramowego stories.

Nieszablonowość

W relacjach między facetami bądźmy sobą, nie bójmy się rozmawiać o naszych osobowościach, oczekiwaniach i pragnieniach. Nie bójmy się krytyki naszej postawy i tego, że ktoś się nam podoba. Nie udawajmy niezależnych i niedostępnych. Odpowiednia postawa pozwala nam poznać się na tyle, żeby zachwycić, zauroczyć i zaintrygować. Większość relacji towarzyskich opiera się na wzajemnym szacunku i umiejętności prowadzenia dialogu, ale między nami gejami potrzebny jest luźny, otwarty umysł – nieszablonowość. Oczekujemy tolerancji i akceptacji od społeczeństwa, a sami w wewnątrz naszego środowiska zamykamy się. W randkowaniu pragniemy wyłącznie podobnego usposobienia i boimy się wpuścić kogoś o innych poglądach lub trybie życia odmiennym od naszego, małego świata. Demolujemy siebie wzajemnie najczęściej już w pierwszej fazie poznania: na portalach społecznościowych. Począwszy od Instagrama, gdzie oceniamy całą mentalność człowieka po paru zdjęciach. Tworzymy obraz osobowości na podstawie tego, że ktoś świeci klatą na zdjęciach lub po prostu prywatność ma dla niego mniejsze znaczenie. Ok, jest to może czymś zaskakującym, ale w żaden sposób nie pozwala to na bezpodstawne skrytykowanie chęci wyrażania siebie. Uprzedzenie sprawia, że stajemy się takimi małymi hejterami zamykającymi świat wokół siebie i tego co się wyłącznie nam podoba. Warto spróbować poznać kogoś o zupełnie innym światopoglądzie – zaryzykować i poznać historię, spróbować czegoś nowego i dać się porwać! Ten gościu z gołą klatą w Internecie powali Cię rozmową. A ten w butach od Calvina Kleina ciężko pracuje, żeby było go stać na przyjemności! Jakiś problem – chyba nie?

Randkowanie w wielkim mieście

Intrygującym elementem życia randkowego jest Grindr, rubryczki i słynne pytanie „kogo szukasz?” – przemilczane przez większość, polubione przez konkretnych gości. Samo pytanie nie jest niczym złym, ale tak naprawdę nie ma na nie idealnej odpowiedzi: my nie wiemy czego/kogo szukamy. Większe znaczenie w kontekście seksualnym miałoby pytanie „Na co masz teraz ochotę?”. W innych przypadkach pytanie „kogo szukasz” staje się uciążliwe, ponieważ pisząc z facetem przez 10 minut nie powinniśmy zakładać czego od niego oczekujemy i czy on jest tym kogo szukamy. Pamiętajmy, że wiele czynników wpływa na nasz stan emocjonalny i potrzeby, które wyrażane są w różny sposób. Jesteśmy znudzeni, zdołowani – potrzebujemy rozmowy, spotkania; jesteśmy samotni – myślimy o zbudowaniu związku; jesteśmy podnieceni (lub na kacu) – mamy ochotę na seks! I taki cykl potrzeb i pragnień jest z nami cały czas – czasem bardziej rozwinięty, czasem stonowany i bez większego znaczenia. Nie jesteśmy sami w stanie określić czy ukierunkowujemy się na związek, seks czy na znajomości. To nasze wzajemne tryby życia i wachlarze potrzeb doprowadzą nas do rezultatu czatu czy pierwszego spotkania. Nie wykluczajmy się wzajemnie tylko dlatego, że w danym momencie mamy inne potrzeby. Nie bądźmy zwierzętami i nie spieszmy się pochłaniając energię drugiego człowieka.

człowiek mężczyzna miastoPoznałem w Internecie świetnego gościa – super wygląda i dobrze mi się z nim piszę, ale zapytał się  czy wpadnę i się zabawimy! Ale ja taki nie jestem, nie będę uprawiać seksu z obcym facetem. Chyba kpi! Zablokuje go,  bo nic z tego nie będzie.

[…] ale jestem dzisiaj podniecony, mam straszną ochotę na seks – wejdę na Grindra może uda mi się z kimś spotkać i wyjątkowo dzisiaj zabawić. Od rozstania nie uprawiałem seksu i nie mam ochoty na rozmowę, a tylko na seks!

To właśnie dwa najczęściej wykluczające się przypadki, które zaszufladkowały innych opierając się wyłącznie o swój punkt widzenia. Pomijając fakt, że najczęściej chłopcy, którzy nie uprawiają seksu z obcymi facetami, kiedyś zaczną to robić, a skrzywdzony niezależny facet w końcu się zakocha to obaj mogą się zaskoczyć po tym jak rozwinęłaby się sytuacja: 

zobacz – już piąta! Przegadaliśmy całą noc, a nawet nie zdjęliśmy spodni

to był fantastyczny, ostry seks, wpadnij jutro po mnie to wyskoczymy gdzieś na drinka

dzisiaj piszę do Ciebie zboczone rzeczy, jutro będę chciał pogadać na poważniejsze tematy

Nie jesteśmy facetami z rubryczek

LUŹNA POSTAWA I OTWARTY UMYSŁ to sposób na zdobycie większych doznań, poznanie świetnych ludzi i zdobyciu szacunku do siebie i od innych. Porzucenie zbędnych zatruwających nas myśli sprawia, że stajemy się konkretni, życiowi i ATRAKCYJNI! Jesteśmy indywidualistami, układamy swój własny kodeks postępowania i czerpiemy korzyści z każdej sfery naszego życia, bo NIE JESTEŚMY FACETAMI Z RUBRYCZEK. A z resztą co te rubryczki mówią o nas?

Pasyw? Aktyw? Uniwersalny? Jeśli ktoś jest dobry w te sprawy, uprawia intensywny dziki seks to tak naprawdę nie musimy utożsamiać się z konkretną pozycją. Czasem P odważy się być A, a czasem A pozwoli wejść w siebie. Dobrze rozegrana partia pozwoli zbić wszystkie pionki. 

Dużo intymnych informacji, nagich zdjęć – penis, penis, penis! No właśnie niekoniecznie musi być to Bóg seksu! Czasem informacje podawane w ankietach nie koniecznie odzwierciedlają drugą osobą, a czasem po prostu ta osoba może być nieodpowiednia dla nas.

Ideał jest idealny, ale nie można się do niego przytulić, także daj spokój z tymi centymetrami. O tym czy ktoś się nam podoba nie świadczą wzrost, kolor włosów czy pochodzenie etniczne, a raczej prezentacja całego wizerunku, sposobu zachowania, dotyku, pocałunku etc.  Oczywiście są cechy wyglądu,które bardziej nas podniecają – no ale Panowie – jest ich tak dużo, że jest w czym się rozkoszować.

Może wydawać się to przerażające, ale jest to świat do którego trzeba dojrzeć i odpowiednio zinterpretować. To my budujemy scenariusze i od nas zależy jacy będziemy w społeczeństwie. Korzystajmy z szans, które daje nam miasto, ale nie bądźmy typowymi, zaszufladkowanymi  gejami! Bo przecież jesteśmy niezwykli! Przemyślmy swoje plany działania. Odnajdźmy siebie, tworząc swój własny kodeks moralny i pamiętajmy, że po drugiej stronie jest zawsze człowiek! Do dzieła – spotykajmy się!

autor: Filip Aleksander Kara

Spodobają ci się również

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.